Telefony stacjonarne

Swissvoice Aeris 124. Szary standard i nic ponadto

Agnieszka Kohden, 2010-05-27 Komentarze (0)

Swissvoice Aeris 124
Z przyciskiem nawigacyjnym i z możliwością automatycznego odbioru, gdy telefon podniesiemy z bazowych widełek.
Multum funkcji i opcji, bez tych jak mniemam głównych, czyli kolorowego i czytelnego wyświetlacza, bez funkcji sms, bez automatycznej sekretarki. Nie ma wbudowanej elektronicznej niani (Baby Alarm), nie posiada terminarza, ani innych alternatyw. Przeglądam jego dziennik uwag i nic nie znalazłam, co mogłoby ten telefon wyeksponować z natłoku szarzyzny.

A szarość i zwyczajność bije po oczach. Nie tak dawno pokazaliśmy czytelnikom jeden z najciekawszych telefonów tej marki. Zresztą pod względem wizualnym (subiektywna ocena) Eurit 565 jest innowacyjnym projektem, jakich mało na polskim rynku.


Lecz Aeris 124 rozczarował. Jego hasło promocyjne brzmi: „nowoczesny telefon o atrakcyjnym wyglądzie”, to ja się uczciwie pytam gdzie jest ta nowoczesność i atrakcyjność? Gdyż ja się owego nie doszukałam. Małego tego, powierzchowność telefonu jest wątpliwą pokusą.

Z tych pospolitych funkcji mamy:

- książkę telefoniczną na 20 kontaktów,
- podświetlany wyświetlacz (standardowe kolory),
- system głośnomówiący,
- identyfikcację numeru dzwoniącego (CLIP),
- 10 dzwonków.

Za model zapłacimy od 69 do 185 złotych i znajdziemy go w 8 sklepach internetowych.


Komentarze

Autor:

Treść:

Token:


              
literuj
Czym jest literuj?
Sprawdź, co kryje się w numerze telefonu?