Telefony komórkowe

Motorola R1 Aura. Test najdroższego telefonu w Polsce

Katarzyna Pura, Recenzownia.com, 2010-02-26 Komentarze (7)

Motorola Aura
Jakość i elegancja to jednak za mało. Nie zastąpią nie mniej ważnej rzeczy, jaką jest funkcjonalność
Motorola R1 Aura to nie candybar, ani slider, ani nawet klapka. To rotator. Amerykański koncern wrócił tym telefonem do pomysłu sprzed ośmiu lat. Jednak podobieństwo do modelu Motorola V70 kończy się na wyglądzie.

Wyglądzie – trzeba przyznać – ciekawym i niebanalnym. Górny panel otwiera się przesuwając go w lewo lub w prawo o 180 stopni. Ale po kolei. Oto co sądzi o tym telefonie ekspertka serwisu Recenzownia.com:

Pierwsze wrażenie

Już ono sugeruje, że mamy do czynienia z telefonem wyjątkowo luksusowym. Pudełko z lakierowanego drewna i skóry to niemała odmiana, w porównaniu z tradycyjną tekturą. Sprawia wrażenie szkatułki, skrywającej niemało dodatków:

- ładowarkę,
- baterię,
- skórzane etui na telefon,
- ściereczkę do czyszczenia komórki,
- zestaw słuchawkowy,
- przejściówkę USB – miniUSB,
- instrukcję obsługi,
- płytę CD,

Trudno się jednak dziwić, skoro Motorola R1 Aura kosztuje w najtańszym sklepie internetowym około 5000 złotych (a w wersji ekstremalnie luksusowej, nawet dwa razy więcej) i od początku pozycjonowana była jako telefon dla ludzi sukcesu, którzy na telefonie oszczędzać nie muszą i stać ich na wyjątkowo kosztowną elegancję.

Bo ten telefon elegancki jest bez wątpienia. Obudowa z najwyższej jakości materiałów – stali nierdzewnej, aluminium i włókna węglowego – do tego przywodzący na myśl kompas 1,55-calowy wyświetlacz LCD chroniony 62-karatowym szkłem szafirowym… Aura roztacza wokół siebie wyjątkową aurę.



W obudowie znajdziemy jedynie złącze miniUSB do podłączenia ładowarki, zestawu słuchawkowego lub kabla do transmisji danych. Pod obiektywem aparatu na tylnej ścianie podejrzeć można zębatki, które obracają się w momencie przekręcania górnego panelu.

Funkcjonalność

Aura wyposażona została w standardową, alfanumeryczną klawiaturę, czterokierunkowy pad i dwa klawisze funkcyjne, klawisz „OK” oraz „back”, a także klawisze do odbierania i odrzucania połączeń.

Pisanie wiadomości tekstowych w pierwszych chwilach może stanowić jednak istotny problem. Pod klawiszem „1” zamiast przecinka kryje się bowiem znak zapytania. To nie jedyna różnica. Chcąc usunąć literę przyciskiem „back”, możemy nacisnąć „wyślij”, który znajduje się tuż pod ekranem, gdzie zwykle bywa „c”. Niejeden raz zdarzyło mi się wysłać SMS-a o dziwnej treści. Trzeba się do tego układu przyzwyczaić.

!!!

Więcej: telefony smartfony palmtopy PDA VoIP

Choć ekran jest dość mały, trudno mieć co do niego większe zastrzeżenia. Wszystko jest czytelne i nieduże rozmiary nie stwarzają użytkownikowi problemu.

Na menu Motoroli Aura składają się:

kontakty,
ostatnie połączenia,
aparat,
ustawienia,
internet,
kalendarz,
narzędzia biurowe,
rozrywka,
wiadomości.

Od telefonu tej klasy wymagać można znacznie, znacznie więcej. Do szczęścia wystarczyć też musi 2GB pamięci. Aura nie ma slotu na karty pamięci zewnętrznej.

Technologia CrystalTalk skutecznie dba o jakość dźwięku. Aparat 2Mpix sprawuje się przyzwoicie. Zapisuje zdjęcia w formacie JPG, natomiast filmy wideo – w 3gp.

Podsumowanie

Motorola Aura w czasie testów sprawowała się stabilnie. Jednak bateria o pojemności 810 mAh okazała się wyjątkowo mało wytrzymała. Producent zapewnia, że telefon jest w stanie wytrzymać około 7 godzin ciągłych rozmów lub 400 godzin czuwania. Przy standardowym używaniu musiałam ładować ją jednak co 3-4 dni. Jak na telefon przeznaczony dla ludzi biznesu, a do tego telefon który należy do ścisłej czołówki najdroższych komórek w Polsce to słaby wynik.

Aura to również dowód na to, że jakość wykonania i elegancki wygląd – choć na pewno bardzo ważne - to nie wszystko. Nie zastąpią nie mniej ważnej rzeczy, jaką jest funkcjonalność. A pod tym względem Aura tak rewelacyjnie już nie wygląda.

Więcej na Recenzownia.com: Motorola R1 Aura – elegancja w pełnej okazałości


Komentarze

zs9412
2011-03-17 02:49:54
Ciekawy fon i nieźle sie o nim czytało. ale ten filmik nie bardzo wiem po co

lupa
2011-05-06 15:55:50
jak może być taki drogi i dobry telefon taki brzydki ??

icebear
2011-05-11 12:07:54
jest nie tylko najdroższy, ale również jeden z najbrzydszych :P

dervix
2011-05-11 13:09:39
no strasznie brzydki jest, nie wiem jak można wydać sporo kasy na takie brzydactwo!

kraftwerk
2011-05-19 13:38:18
mało jest telefonów, które tak brzydko wyglądają. w ogóle komu wpadnie w gust taki telefon? albo musisz być do tego bogaty żeby zrozumieć

Filipos107
2011-09-18 18:23:18
Szybciej kupił bym 2 iPhone\'y niż to \'cuś\'.

msx
2012-02-10 22:20:51
ja pier.. jak zobaczylem zdjecie to bylem przekonany ze to otwieracz do piwa. :) wOOw

Autor:

Treść:

Token:


              
literuj
Czym jest literuj?
Sprawdź, co kryje się w numerze telefonu?